JAK ZLIKWIDOWAĆ CIENIE I OBRZĘKI POD OCZAMI?

Mówi się, że oczy zwierciadłem duszy i jest w tym dużo prawdy. Po nich najszybciej można rozpoznać samopoczucie i nastrój danej osoby. Opuchnięte powieki czy ciemniejsza skóra pod oczami zdradzają zmęczenie lub osłabienie organizmu i co gorsza dodają lat. Wystarczy nieprzespana noc czy lekkie przeziębienie, a już nasze spojrzenie traci na wyrazistości.

Częstą przyczyną obrzęków czyli tzw. poduszeczek pod oczami są zaburzenia krążenia krwi i limfy, zbyt obfity wieczorny posiłek czy, może Cię zaskoczę, za duża ilość kremu pod oczy nałożona przed snem. Tak właśnie! Pewnie myślisz, że nałożony pieczołowicie krem na okolicę oka to samo dobro, a tymczasem zbyt duża jego ilość jest najczęstszym powodem worków pod oczami i podrażnień, a nawet alergii oczu!

Skóra wokół oczu jest niezwykle cienka i nie potrzebuje kilogramów kremu. Czy zastanawiałaś się kiedyś, czemu kosmetyki pod oczy są w małych opakowaniach, a ich cena nie jest niższa od kosmetyków w większych pojemnościach? Właśnie po to, abyś oszczędniej nakładała je na tę okolicę. Wyobrażasz sobie, co by było, gdyby kremy pod oczy były pakowane po 50 ml jak kremy do twarzy? Jestem przekonana, że nakładałabyś je w ilości jeszcze większej niż dotychczas 🙂 Dlaczego? Bo wydaje nam się, że im więcej kremu położymy, to lepiej i silniej zadziała. Niestety, w tym wypadku działanie jest dokładnie odwrotne.

Skóra wokół oczu jest bardzo delikatna. Pod grubą warstwą kremu powieki “duszą się”, a krem nie jest w stanie całkowicie się wchłonąć. W rezultacie powieki puchną. To nie przyczyna źle dobranego kosmetyku, a zbyt dużej ilości. Dlatego, aby uniknąć takich niespodzianek, nanoś tylko odrobinę, dosłownie ilość większej główki od szpilki. Jest to szczególnie ważne wieczorem, gdyż podczas snu nie mrugamy oczami, więc nadmiar kremu nie ma szansy się przemieścić. Kolejną kwestią jest nałożenie kosmetyku za blisko linii rzęs i dostanie się do worka spojówkowego. Skutkiem jest obrzęk i zaczerwienienie powiek oraz spojówek. Dlatego podczas nakładania zachowaj odstęp 2-3 milimetrów. Wtedy będziesz miała pewność, że nic złego się nie przydarzy.

Oprócz obrzęków zmorą wielu z nas są cienie pod oczami. Uwidaczniają się bardziej po niewyspaniu, choć wiele z nas skarży się, że taka ich natura i odkąd pamiętają one tam były. Dlaczego? Przyczyną zasinień najczęściej jest płytkie unaczynienie skóry dolnych powiek i wyjątkowo cienkiej i delikatnej skóry.  Jak sobie z tym radzić? Pomocne będą kosmetyki z witaminą C, której rozświetlające działanie zachwalałam już wielokrotnie. W połączeniu z kasztanowcem, miłorzębem japońskim, arniką lub ogórkiem wspomoże krążenie w skórze i delikatnie rozjaśni cienie. Jest to jednak działanie dość delikatne i pomaga tylko w pewnym stopniu.

Oprócz kremu, możesz wykonywać okłady z zielonej i białej herbaty lub rumianku. Przygotuj z nich napar i poczekaj aż ostygnie. W chłodnym naparze zamocz płatki kosmetyczne, odciśnij nadmiar i nałóż na oczy na około 15-20 minut. Takie kompresy mają działanie rozjaśniające skórę i obkurczające delikatne naczynka. Kolejnym sposobem jest włożenie łyżeczek do herbaty do zamrażalnika na minutę i przyłożenie ich do oczu wewnętrzną stroną na kilka minut. Zimno zmniejszy opuchnięcia i poprawi napięcie skóry.

Gdy problem obrzęków i zasinień pod oczami jest widocznie dokuczliwy z pomocą przyjdą profesjonalne zabiegi. Jednym z nich jest zabieg z wykorzystaniem kwasu fitowego, migdałowego i mlekowego, które mają właściwości rozjaśniające skórę i z powodzeniem wykorzystywane są w tym celu od wielu lat. W połączeniu z mocznikiem, alantoiną i argininą działają nawilżająco i łagodząco, zmniejszają obrzęki i wyraźnie napinają skórę. Nie jest to tylko efekt zewnętrzny, bowiem taka kombinacja składników powoduje lepsze dotlenienie i odżywienie komórek skóry oraz stymuluje włókna kolagenu i elastyny do odnowy. W rezultacie skóra staje się jaśniejsza i wygładzona, a obrzęki znacznie zmniejszają się. Efekty widoczne są już po pierwszym zabiegu.

Drugim rozwiązaniem jest zabieg mezoterapii igłowej z wykorzystaniem witaminy C, kwasu hialuronowego czy substancjami poprawiającymi krążenie w skórze, czyli z kasztanowcem, arniką i miłorzębem japońskim. Można je z powodzeniem podawać sródskórnie, czyli za pomocą cieniutkiej igły i strzykawki do wnętrza skóry. Już samo nakłuwanie zmusza skórę do intensywnej regeneracji i namnażaniu się nowego, młodego kolagenu, a w połączeniu z odpowiednimi substancjami jest prawdziwym zastrzykiem energii. Po zabiegu skóra ulega pogrubieniu, poprawia się kondycja naczyń krwionośnych, dzięki czemu cienie stają mniej widoczne, a obrzęki ulegają zmniejszeniu. To również doskonały sposób na spłycenie kurzych łapek i ujędrnienie skóry 🙂

Aby pozbyć się dokuczliwych problemów skóry wokół oczu warto połączyć skrupulatną pielęgnację domową i profesjonalną. Pielęgnacja w domu stanowi podstawę, ale jej działanie jest delikatniejsze od terapii w gabinecie. Gdy pragniesz wyraźnie zmniejszyć problem worków i cieni pod oczami skorzystaj z profesjonalnych zabiegów.