JAK ZLIKWIDOWAĆ SZARAWY KOLORYT SKÓRY

Zdarzają się takie dni, gdy patrzysz w lustro,i widzisz w odbiciu szarą, zmęczona, pozbawioną życia buzię. Z zazdrością spoglądasz na okładki magazynów, z których uśmiechają się twarze bez cienia zmęczenia, o równym kolorycie, nietknięte zębem czasu. Zapewne, też chciałabyś, jak za dotknięciem jednego przycisku w photoshop`ie wymazać te wszystkie denerwujące zmiany i sprawić, by skóra wyglądała niczym u gwiazdy filmowej. Jak tego dokonać? Nie masz co prawda czarodziejskiej różdżki, ale na szczęście wiele możliwości, które daje Ci współczesna kosmetologia 🙂

Najlepszym sposobem na szybką poprawę kondycji skóry są zabiegi profesjonalne, które działają jak bomba energetyczna i w krótkim czasie poprawiają koloryt oraz przywracają świeży wygląd cerze. Doskonałym rozwiązaniem są zabiegi detoksykujące, dotleniające i antyoksydacyjne, czyli takie, które usuwają toksyny, pobudzają krążenie i spowalniają starzenie i degradację komórek. W zabiegach tych wykorzystuje się peelingi enzymatyczne, roślinne lub owocowe. Takie preparaty nie tylko złuszczają martwe komórki naskórka, ale także pobudzają skórę do pracy w głębszych jest warstwach. Dzięki takiemu przygotowaniu skóra chętnie czerpie składniki aktywne zawarte w koncentratach, serach i maseczkach. W tej kwestii prym wiedzie witamina C, która niczym odkurzacz wymiata wolne rodniki, nawilża, rozjaśnia przebarwienia i cudownie rozświetla cerę. Ma tak szerokie spektrum działania, że doskonale sprawdza się zarówno u cer suchych jak i przetłuszczających się i zanieczyszczonych. W połączeniu z kwasem ferulowym lub witaminami E i F efekty widoczne są już po pierwszym zabiegu.

Ratunek zmęczonej cerze przyniesie także zabieg z algami mikronizowanymi, które pobudzają krążenie skóry, pobudzają komórki do pracy, a przez to transport tlenu. Dzięki nim skóra staje się zdrowo zaróżowiona i pobudzona do życia. To świetne rozwiązanie dla osób palących papierosy, gdzie transport tlenu w komórkach jest spowolniony i cera traci witalność.

Ogromną rolę w poprawie kolorytu cery odgrywa masaż, dzięki któremu nie tylko przyspiesza się krążenie krwi, ale również zostają pobudzone do pracy mięśnie, złuszczają się martwe komórki naskórka, zmniejszają się obrzęki pod oczami. Masaż intensyfikuje działanie kosmetyków. Skóra po takim masażu jest gładsza, ładniej napięta i wypoczęta.

W roli “rozświetlaczy” cery doskonale sprawdzają się również oleje jojoba, macadamia, arganowy, z moreli, awokado, z kiełków pszenicy czy z nasion winogron. Mają działanie odżywcze, łagodzące i ochronne. Dają skórze uczucie komfortu i likwidują uporczywe uczucie ściągnięcia oraz szorstkości. Możesz je stosować jako dodatek do swoich kremów na noc lub maseczek z glinek. Warto przed położeniem takiej maski wykonać peeling enzymatyczny z papainą, bromeliną lub pudrem ryżowym. Wszystkie te składniki skutecznie likwidują szary koloryt i wygładzają cerę. A im gładsza buzia, tym ładniej odbija światło i wygląda na bardziej wypoczętą.

Z pomocą zmęczonej skórze przyjdą wszelkiego rodzaju sera i kremy z kwasem hialuronowym, wspomnianą witaminą C i retinolem. Retinol jest ceniony nie tylko za swoje właściwości antystarzeniowe, ale również wygładzające, rozjaśniające przebarwienia oraz wyrównujące koloryt cery. Natomiast kwas hialuronowy silnie wiąże wodę w naskórku i w skórze właściwej. To właśnie nawilżenie odgrywa kluczową rolę w pielęgnacji, gdyż komórki skóry niezbędnie potrzebują wody do regeneracji. Skóra przesuszona staje się szorstka i pozbawiona blasku.

Mówiąc o wodzie nie możemy zapominać o jej piciu. Nawadnianie organizmu to jedna z najistotniejszych rzeczy w codziennym odżywianiu. Gdy organizm jest odwodniony momentalnie widać to po skórze, która staje się nadmiernie napięta, matowa i wrażliwa na dotyk oraz kosmetyki. Wyraźnie woła o pomoc. Dlatego pamiętaj o regularnym piciu wody przynajmniej półtora litra dziennie.

Oprócz wody ogromny wpływ na kondycję skóry ma odżywianie. Tu sprawdza się dokładnie powiedzenie : Jesteś tym co jesz. Świetnym pomysłem na dodanie energii skórze są soki owocowo-warzywne, które są prawdziwą bombą witaminową. Oczywiście mam na myśli te świeżo wyciskane, a nie gotowe w kartonikach. Już po dwóch tygodniach regularnego spożywania zauważysz różnicę w wyglądzie skóry. W diecie dodającej blasku powinny znaleźć się również tłuste ryby, oleje zimnotłoczone, nasiona np. słonecznika lub dynii i orzechy. Zawarte w nich kwasy omega 3 i 6 pomagają uszczelnić warstwę ochronną skóry, dzięki czemu stanie się lepiej odżywiona i nawilżona.

O czym jeszcze warto pamiętać w codziennych zmaganiach ze zmęczeniem skóry? O dobrym śnie w nocy, który jest najtańszym i najlepszym kosmetykiem. W trakcie snu komórki skóry ulegają intensywnej regeneracji, stare obumierają i tworzą się nowe. Najcenniejszy sen to ten w godzinach między 22gą a 7-8mą rano? Dlaczego? Właśnie wtedy następują najintensywniejsze podziały komórkowe i skóra przygotowuje się do kolejnego dnia. Jeśli jesteś nocnym markiem i późno kładziesz się spać, Twoja skóra ma skrócony czas na odnowę, a tym samym szybciej się starzeje. Warto wziąć przykład ze słynnej Coco Chanel, która twierdziła, że sen przed północą jest najważniejszy dla urody 🙂

Zadbaj o dobry sen i wypoczynek, dodaj energii dzięki odpowiedniej pielęgnacji i diecie, a skóra odwdzięczy Ci się świeżym i promiennym wyglądem :).