JAK WZMOCNIĆ DELIKATNE NACZYNKA?

Drobne naczynia krwionośne, które znajdują się w głębi naszej skóry, pełnią szalenie ważną rolę. To poprzez nie odżywiane i dotlenianie są komórki skóry. Bez nich skóra nie była by wstanie funkcjonować, a komórki skóry nie mogłyby się regenerować. Tak naprawdę, niemożliwe byłoby normalne życie, gdyż temperatura w naszym organizmie była by wciąż podwyższona, bowiem to właśnie te małe naczynka w skórze regulują temperaturę naszego ciała. Pewnie doskonale znasz to uczucie gorących policzków po intensywnym treningu lub po wejściu do ciepłego pomieszczenia w mroźny, zimowy dzień. Naczynka rozszerzają się, aby wydobyć na zewnątrz nadmiar ciepła i wyregulować ciśnienie. Jeśli wszystko funkcjonuje prawidłowo, to naczynka rozszerzają się na chwilę i wracają do pierwotnej postaci.

Niestety, często z powodu stresu, hormonów, przyjmowania leków, chorób, warunków klimatycznych czy nieodpowiedniej pielęgnacji, te drobne naczynka zaczynają nieprawidłowo funkcjonować. Ich ściany stają się bardziej kruche, mniej elastyczne, a na twarzy powstaje widoczny rumień, który może początkowo utrzymywać się krótko, a w późniejszym czasie nawet cały czas. Pewnie wiesz, jak skutecznie potrafi to zepsuć nastrój, bo nie dość, że jest widoczny i odbiera pewność siebie, to jeszcze pali, jakby ktoś oblewał Cię gorącą wodą. Nic przyjemnego. Wiem o czym mówię, bo sama nie raz tego doświadczam. Właśnie taka czerwieniąca się cera nosie miano cery naczyniowej.

Czy taka jest jej natura i nic nie da się zrobić? Nic bardziej mylnego!

Dzięki obecnie zaawansowanej technologii kosmetycznej, możemy jej znacznie pomóc. Po raz kolejny powtórzę, żę podstawą każdej pielęgnacji, bez względu na rodzaj cery, jest jej oczyszczanie. Jeśli jest ono zbyt agresywne lub nie dokładne, to skóra nie może zdrowo funkcjonować. Cera naczyniowa wymaga, szczególnie delikatnego oczyszczanie, nie lubi wysuszających kosmetyków i silnego dotyku. Dlatego w trosce o swoje delikatne naczynka do oczyszczania wybierz delikatny żel lub piankę myjącą. Zwróć uwagę, aby nie zawierały drażniących detergentów tj. SLS (sodium lauryl sulfate) czy SLES (sodium laureath sulfate). Te substancję wysuszają cerę i zwiększają wrażliwość skóry. Po myciu nie zapomnij o toniku z kasztanowcem, witaminą C, miłorzębem japońskim, różą lub oczarem wirginijskim. Możesz także spryskać buzię wodą termalną. Jeśli Twoja skóra po klasycznym myciu jest podrażniona, zamiast żelu wybierz płyn micelarny. Pamiętaj tylko, aby przemywać twarz dobrze nasączonymi wacikami, gdyż naczynka nie lubią tarcia. To sprawia, że się rozszerzają.

Delikatne mycie to pierwszy krok, ale pamiętaj o wzmacnianiu naczyń odpowiednimi kremami. Poszukaj kosmetyków z witaminą C lub K, arniką, kasztanowcem, z wyciągiem z malin, winogron, czy z flawonoidami. Cera naczyniowa doceni kurację serum po które warto sięgnąć dwa razy w roku. Oprócz wymienionych składników w serum poszukaj witaminy B3, która jest znana ze swoich właściwości wzmacniających naczynka i poprawiających ich funkcjonowanie. Świetnie sprawdzi się również kwas azelainowy, który zapobiega stanom zapalnym i objawom trądziku różowatego. Jest to szczególnie ważne, gdyż cera naczyniowa, jest idealnym wstępem do tej właśnie choroby. Dlatego zadbaj o nią zawczasu, aby nie doprowadzić do poważniejszych zmian.

Kondycję naczynek poprawią zabiegi profesjonalne, których zadaniem jest zmniejszenie rumienia i zwiększenie elastyczności delikatnych naczyń. Szczególnie polecam te z maskami algowymi lub mentolowymi. Mentol „gimnastykuje” naczynia, bowiem powoduję, że podczas zabiegu naprzemiennie kurczą i rozszerzają się. To sprawia, że stają się silniejsze i mniej podatne na rozszerzanie. Z pomocą przyjdzie także ukochana przeze mnie mezoterapia igłowa z witaminami C i z grupy B. Dzięki niej substancję zostaną dostarczone w głębsze warstwy skóry, czyli tam, gdzie są najbardziej potrzebne . Cerze naczyniowej ulgę przyniesie także jono- lub jonoforeza, czyli wprowadzanie substancji aktywnych za pomocą prądu lub ultradźwięków. Brzmi dość strasznie, ale takie nie jest, bowiem cały zabieg jest bezbolesny i bezpieczny. Warto, abyś pomyślała też o serii zabiegów ze wspomnianym wcześniej kwasem azelainowym, który wzmocni nie tylko naczynka, ale całą skórę.

Jak widzisz, możliwości jest wiele i sytuacja nie jest beznadziejna:). Pamiętaj, jak tylko zauważysz objawy, zacznij działać ,aby nie doprowadzić do utrwalonego rumienia.