CZY TONIK MUSI BYĆ BEZALKOHOLOWY?

Już wielokrotnie mówiłam w filmikach o toniku bezalkoholowym. Wręcz powtarzałam to do znudzenia, że tonik nie powinien zawierać alkoholu.

Czemu to tak ważne?

Co tak naprawdę dzieje się po zastosowaniu toniku z alkoholem? Czy jest rzeczywiście tak niszczący dla skóry? Przecież kiedyś nasze babcie stosowały spirytus salicylowy w celu pielęgnacji skóry całego ciała. Co więcej, nakładały go bezpośrednio na skórę twarzy, aby wygładzić buzię i pozbyć się wyprysków. Czy coś się zmieniło w tej materii i spirytus jest teraz passe? Czy nie jest przypadkiem to chwilowa moda i za chwilę ponownie zmienimy zdanie w tej kwestii?

Przede wszystkim wzrosła wiedza na temat skóry, a w szczególności zaczęto doceniać jej funkcje obronne, które są kluczowe, biorąc pod uwagę procesy z nimi związane. Skóra chroni nas nie tylko przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak: wiatr, słońce, mróz czy suche powietrze. Broni nas też przed działaniem drobnoustrojów i bakterii, a tym samym przed rozwojem niepożądanych chorób. Ponadto zapobiega utracie wody z naskórka i głębszych warstw, aby zabezpieczyć się przed odwodnieniem i utratą elastyczności. Gdy poziom nawilżenia spada poniżej 10% ( z reguły wynosi około 13%), skóra staje się sucha, szorstka, może ulec łuszczeniu, a nawet pękaniu. Nie tylko traci swój estetyczny wygląd, ale staje się idealnym podłożem dla ataku bakterii i wirusów. Czy przypadkiem alkohol nie działa właśnie antybakteryjnie? Czy przetarcie skóry tonikiem alkoholowym nie pomoże?

Niestety nie. A dlaczego?

Ponieważ podczas mycia skóra traktowana jest substancjami myjącymi, które mają za zadanie oczyścić naszą skórę z zanieczyszczeń. Substancje te, niestety, w mniejszym lub większym stopniu naruszają płaszcz ochronny skóry, który naturalnie ma kwaśny odczyn. Właśnie ten odczyn ma ogromne znaczenie, ponieważ bakterie nie lubią kwaśnego środowiska, rozwijają się w zasadowym. Tonik bezalkoholowy zastosowany po myciu przywraca neutralny odczyn skórze, łagodzi ewentualne podrażnienia, nawilża i zapobiega działaniu bakterii. Dzięki temu chroni przed powstawaniem krostek i grudek.

Natomiast alkohol silnie wysusza skórę, wyraźnie podnosi ph skóry i pozbawia ją ochronnego płaszcza. Im bardziej sucha skóra i im silniej naruszony płaszcz ochronny, tym trudniejsze staje się przenikanie substancji pielęgnujących. Ponadto zwiększa się ryzyko wystąpienia chorób skóry, gdyż zasadowy odczyn zewnętrznej warstwy naskórka występuje w większości dolegliwości dermatologicznych.

Regularne stosowanie toniku z alkoholem prowadzi do poważnego zaburzenia w obronie skóry oraz przyspiesza jej starzenie ze względu na stale pogłębiające się odwodnienie. Dodatkowo pobudza gruczoły łojowe, które broniąc się wytwarzają więcej łoju. W rezultacie tworzy się błędne koło. Skóra jest silnie przesuszona i jednocześnie się błyszczy. Trudno zapanować nad tym procesem i często tuż po umyciu cera pokryta jest warstwą nieestetycznego łoju. Ratunkiem w takiej sytuacji jest stosowanie łagodnych kosmetyków myjących, tonik bezalkoholowy i cierpliwość. Na pierwsze efekty trzeba będzie poczekać minimum dwa tygodnie. Po tym czasie skóra powoli zacznie dochodzić do równowagi.

Teraz już wiesz, dlaczego tonik powinien być bezalkoholowy 🙂