WSZYSTKO O PEELINGU

Co daje naszej skórze peeling? Czy jest potrzebny w systematycznej pielęgnacji? Czy jeśli masz cerę wrażliwą lub naczyniową, to czy może  w ogóle należałoby z niego zrezygnować?  Jak często należy po niego sięgać? Czy można codziennie stosować żel myjący z granulkami, skoro na opakowaniu jest napisane, że służy do codziennego mycia twarzy? Jaki rodzaj peelingu powinnaś wybrać?

Te pytania słyszę bardzo często. Jak dokładnie wygląda sprawa z peelingiem?

Peeling to preparat, którego zadaniem jest złuszczyć martwe komórki naskórka, czyli te zalegające na powierzchni skóry. Do użycia w domu masz dwa rodzaje produktów – ziarnisty lub enzymatyczny. Pierwszy zawiera drobinki złuszczające np.: zmielone pestki moreli, kuleczki jojoba czy syntetyczne kuleczki polietylenowe. Jeśli drobiny są większe peeling nazywa się gruboziarnisty, jeśli mniejsze – drobnoziarnisty. Taki peeling nakładasz na skórę i wykonujesz delikatny masaż przez kilka minut. Pod wpływem tarcia usuwasz martwe komórki naskórka. Peeling ten sprawdza się dla skór dość grubych i mało wrażliwych. Drugi rodzaj peelingu to enzymatyczny, który zawiera enzymy z papai – papainę, ananasa – bromelinę lub enzymy z jabłek, fig czy innych owoców. Enzymy rozpuszczają martwe komórki naskórka i nie wymagają masażu, jak przy użyciu peelingu ziarnistego. Taki peeling wystarczy nałożyć na kilka minut na buzię, a następnie zmyć letnią wodą. Peeling enzymatyczny jest delikatniejszy od ziarnistego i wskazany jest dla cer cieńszych, skłonnych do podrażnień i przesuszeń.

Peeling to kosmetyk uzupełniający. To znaczy, że nie służy do codziennej pielęgnacji. Ale nie oznacza, aby stosować go tylko wtedy, gdy się Tobie o nim przypomni. Zadaniem peelingu jest złuszczenie martwych komórek naskórka. Już wielokrotnie mówiłam, że nasza skóra pracuje bez ustanku, szczególnie w nocy, kiedy się regeneruje. Wtedy to wewnątrz naskórka powstają nowe, żywe komórki, a te stare obumierają i ulegają złuszczeniu, gromadząc się powierzchni skóry. Jeśli zbyt długo zalegają, to nasza cera staje się szorstka, ziemista i pozbawiona blasku. Ponadto kosmetyki mają utrudnione przenikanie, przez co nie wchłaniają się dobrze i nie mogą być w pełni wykorzystane. Mówiąc prościej, zawarte w nich składniki aktywne nie zadziałają tak jak powinny. Jeśli stosujesz jakiś krem bądź serum nie przyniosą oczekiwanych efektów, bo trudno im będzie przedostać się przez nagromadzoną zewnętrzną warstwę naskórka. To tak jakby na skórze ułożyć ceglany mur. Tak właśnie wyglądają martwe komórki naskórka,które budują warstwę rogową. Im ich więcej, tym warstwa jest grubsza i tworzy swojego rodzaju skorupę. Im grubsza ta skorupa, tym skóra wolniej się regeneruje, ponieważ komórki wewnątrz naskórka są rozleniwione i nie potrzebuję się szybko przekształcać.

Peeling pobudza skórę do pracy, likwiduje szary, ziemisty koloryt, wygładza i rozświetla cerę, zmniejsza ilość zaskórników i pomaga regulować pracę gruczołów łojowych. Ponadto sprawia, że kosmetyki lepiej się wchłaniają. Jeśli jest wykonywany regularnie, przemiana komórkowa jest pobudzona, a co za tym idzie proces starzenia nieco się spowalnia. Czy w takim razie nie warto byłoby stosować peeling codziennie? Przecież wtedy, logicznie myśląc, skóra pracowałaby na szybkich obrotach i można by jeszcze bardziej spowolnić starzenie skóry. Niestety nie działa to w ten sposób.

Skóra pełni wiele funkcji w naszym organizmie. Najważniejszą z nich jest funkcja ochronna. Skóra broni nas przed wnikaniem drobnoustrojów, toksyn, bakterii i zanieczyszczeń środowiska. Ochrania nasze narządy przed działaniem czynników zewnętrznych oraz przed uciekaniem wody na zewnątrz. A jak wiadomo, woda jest niezbędna do funkcjonowania całego organizmu łącznie ze skórą. Po co tyle o tym piszę? Ponieważ zaburzenie tej funkcji prowadzi do poważnych zakłóceń, a nawet chorób skórnych.

Dlatego peeling należy stosować z umiarem, ale systematycznie. A jak często dokładnie?

Jeśli masz cerę tłustą, trądzikową lub mieszaną z tendencją do przetłuszczania, wykonuj peeling 2 razy w tygodniu. Jeśli twoja skóra jest dojrzała, naczyniowa, mieszana w stronę suchej, sucha lub wrażliwa, sięgaj po peeling raz w tygodniu. Jeśli masz skórę atopową lub odwodnioną przed zastosowaniem peelingu wykonaj próbę uczuleniową. http://sekretycery.pl/2016/04/16/jak-prawidlowo-wykonac-probe-uczuleniowa/.

Jeśli peeling Cię nie podrażni, nakładaj go co 10 dni. Jeśli jesteś podczas leczenia trądzika pospolitego lub różowatego lub masz silne zmiany atopowego zapalenia skóry, to peeling w tym czasie może wzmagać podrażnienie skóry. Również niezbędna będzie próba uczuleniowa. Jeśli peeling spowoduje podrażnienie, należy go odstawić do momentu zmniejszenia zmian i nadwrażliwości skóry.

Jaki rodzaj peelingu wybrać dla poszczególnych rodzajów cer?

  • tłusta bez krostek i grudek – peeling gruboziarnisty
  • tłusta z krostkami – peeling enzymatyczny
  • trądzikowa – peeling enzymatyczny
  • mieszana z przewagą tłustej – peeling drobnoziarnisty
  • mieszana z przewagą suchej – peeling enzymatyczny
  • sucha – peeling enzymatyczny
  • dojrzała – peeling drobnoziarnisty lub enzymatyczny (jeśli jest wrażliwa lub naczyniowa)
  • wrażliwa – peeling enzymatyczny
  • naczyniowa – peeling enzymatyczny
  • atopowa – peeling enzymatyczny lub drobnoziarnisty, jeśli masz uczulenie na enzymy

Wprowadź peeling do regularnej pielęgnacji, a zauważysz różnicę. Nie sięgaj codziennie po żel myjący z peelingiem. Nie wierz w informację zawartą na opakowaniu kosmetyku, że może być stosowany codziennie. Zbyt częste złuszczanie prowadzi do silnego przesuszenia, a nawet odwodnienia skóry oraz nadwrażliwości. Ponadto takim działaniem możesz również spowodować uwrażliwienie naczyń i pojawianie się rumienia oraz pobudzenia pracy gruczołów łojowych. A to pierwszy krok do trądzika różowatego lub innych dolegliwości. Dlatego zastosuj się do moich rad, a twoja skóra będzie Ci wdzięczna :).