KIEDY NALEŻY ZACZĄĆ STOSOWAĆ KOSMETYKI PRZECIWZMARSZCZKOWE?

Pewnie nieraz zadawałaś sobie to pytanie, czy to już odpowiedni moment, aby sięgnąć po krem przeciwzmarszczkowy?

Kiedy tak naprawdę należy zacząć stosować intensywniejsze kosmetyki?

Czy mając dwadzieścia kilka lat, a może po trzydziestce, a może gdy zauważysz zmarszczki? Bo w sumie, skoro skóra wygląda dobrze, to czy stosując silniejsze preparaty jej nie rozleniwię? No właśnie. Jak jest naprawdę?

Skóra jest niezwykle inteligentnym organem. Mogłoby się wydawać, że ma stanowić tylko naszą ozdobę, a tymczasem jej funkcja jest znacznie bardziej zaawansowana. Skóra jest oknem na to, co się dzieje w naszym organizmie. Jest ostatnim ogniwem łańcuszka, który łączy wszystkie funkcje naszego organizmu i przemian z nim związanych. Na przykład, gdy nasz organizm nie jest odpowiednio nawodniony, skóra staje się przesuszona, odwodniona i bez życia. Gdy odżywiamy się racjonalnie i dbamy o to, aby dostarczyć odpowiedniej ilości witamin, minerałów, białka i pozostałych składników, skóra jest rozświetlona, wygląda świeżo i zdrowo. To są wyniki przemian w organizmie.

Podobnie jest w przypadku zmarszczek i utraty gęstości skóry. Zaniku kolagenu i elastyny nie dostrzeżesz od razu, mimo iż postępuje on już od osiemnastego roku życia. Jest to proces powolny, ale nigdy nieustający. Jego pierwsze oznaki możesz dostrzec w wieku około 25 roku życia. Oczywiście to zależy jaki tryb życia prowadzisz, czy dbasz o wystarczającą ilość snu, czy palisz papierosy, czy dbasz o wypoczynek i ruch, czy minimalizujesz stres. To niezwykle ważne czynniki przyspieszające bądź spowalniające proces starzenia. Potrafią wyraźnie przedłużyć młody wygląd skóry. Tak samo jest z kosmetykami.

Skóra jako jedyny organ czerpie składniki odżywcze również z zewnątrz. Dzięki dobrze dobranej pielęgnacji jesteś w stanie znacznie spowolnić proces jej starzenia. Fakt, że zatrzymać się nie da, ale spowolnienie to już coś.

Ideałem byłoby pomyśleć już o tym około dwudziestego roku życia, gdy przemiana komórkowa w skórze jest szybka, komórki w sprawnie się regenerują. Wtedy to właśnie te młode komórki znacznie lepiej wykorzystają składniki zawarte w preparatach. Dlaczego? Ponieważ nie są rozleniwione i działają na szybkich obrotach. Zauważ, że łatwiej Ci coś zrobić, gdy jesteś aktywna niż rozleniwiona. Latem mamy więcej energii niż zimą. Młoda skóra zachowuje się podobnie. Wbrew pozorom nie rozleniwi się, gdy zaaplikujesz jej kosmetyk  przeciwzmarszczkowy. Wykorzysta to, co jej potrzebne.

Czy w takim razie preparaty przeciwzmarszczkowe należy stosować regularnie już, gdy masz dwadzieścia lat? Nie do końca. skóra dwudziestolatki nie potrzebuje bardzo silnych bodźców do regeneracji. Wystarczy, że dwa razy w roku zastosujesz jej nieco silniejszą kurację serum z witaminą C i kwasem hialuronowym. Ponadto warto, abyś raz w roku zdecydowała się na serię zabiegów złuszczających z kwasami. Dzięki temu przyspieszysz regenerację komórek i będą jeszcze bardziej aktywne. Zabiegi z kwasami są stosowane w kosmetyce od kilkudziesięciu lat, a ich odmładzające działanie jest potwierdzone wieloma badaniami. Tak też jest w przypadku witaminy C i kwasu hialuronowego, których dobroczynny wpływ na skórę trudno przecenić. Kwas hialuronowy występuje w naszej skórze jako naturalny nawilżacz i spoiwo komórkowe. Niestety z wiekiem zaczyna go brakować. Co za tym idzie skóra staje się gorzej nawilżona, mniej gęsta i pojawiają się zmarszczki. Witamina C stymuluje kwas hialuronowy do odnowy. Dlatego stosowanie tych obu składników jest tak skuteczne. Na nie nigdy nie jest za wcześnie. A co jeśli zastosujesz krem np. z peptydami, ceramidami, kolagenem, bombą witamin i kilkoma innymi składnikami o kosmicznym brzmieniu. Jeśli skóra w tym momencie będzie wymagała kopniaka energetycznego, to buzia stanie się bardziej rozświetlona i gładsza, ale nie stanie się jakiś cud. Nie zatrzymasz czasu. Skóra nie naje się na zapas. Może się zdarzyć, że skóra na taką dużą ilość składników aktywnych zareaguje podrażnieniem lub wysypką. Nie obawiaj się jednak, że gdy sięgniesz po nie w młodym wieku skóra się przyzwyczai. Nie ma czegoś takiego. To mit. Skóra wykorzystuje z kosmetyków to, co jej potrzebne. Przemiana komórkowa w skórze toczy się cały czas. Codziennie powstają miliony nowych komórek. Krem z wieloma składnikami nie sprawi, że skóra osiądzie na laurach i przestanie pracować. Po prostu wyprze to, czego nie potrzebuje.

A co zrobić, gdy już masz więcej niż 25 lat. Załamać ręce i stwierdzić, że już nic nie pomoże? Nic podobnego! Jeśli nie miałaś świadomości zapobiegania zmarszczkom wcześniej, zacznij jak najszybciej. Nie sięgaj jednak po wszystko naraz, bo to nie zapewni Ci lepszego działania, a tylko może wywołać reakcję alergiczną. Zachowaj umiar i wprowadź serum nie tylko z witaminą C, kwasem hialuronowym, peptydami i retinolem. Ten ostatni ma udowodnione skuteczne działanie wygładzające i zapobiegające zmarszczkom i może być stosowany już znacznie wcześniej.

Zatem, gdy dostrzegłaś już pierwsze, a nawet kolejne zmarszczki skompletuj kosmetyki z wymienionymi składnikami oraz z kwasami owocowymi, ceramidami, kolagenem, elastyną, fitohormonami, witaminami kwasami omega 3 i 6 oraz wyciągami roślinnymi. zadbaj o serię zabiegów odmładzających w gabinecie. Stosuj serum 3-4 razy w roku, jeśli twoja skóra potrzebuje zastrzyku energii. I nie zniechęcaj się, a efekty w postaci gładszej skóry z płytszymi zmarszczkami wkrótce się pojawią. Dzięki takim działaniom spowalniasz starzenie się skóry o kilka a nawet dziesięć lat:)