DLACZEGO NALEŻY MYĆ BUZIĘ RANO I WIECZOREM?

Pewnie nieraz zastanawiałaś się, czy rzeczywiście mycie twarzy jest potrzebne dwa razy dziennie?

O ile łatwo jest zrozumieć, że buzię należy oczyścić wieczorem po całym dniu, o tyle poranne mycie już nie jest tak oczywiste.

Co takiego dzieje się w naszej skórze, że wymaga gruntownego oczyszczenia również po przebudzeniu?

Jak już nieraz wspominałam, że nasza skóra pracuje nieustannie, 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Tak naprawdę nigdy nie odpoczywa. Podobnie jak cały organizm człowieka pracuje według ściśle określonego rytmu. Aby mogła nam służyć przez dziesiątki lat potrzebuje pomocy z naszej strony. A tą pomocą jest odpowiednia pielęgnacja.

Często myślimy o pielęgnowaniu skóry jak o czymś tylko upiększającym, a tymczasem troska o skórę to nie tylko luksusowe kremy w pudełeczkach, ale także zapobieganie chorobom skórnym i dolegliwościom z nimi związanymi. Oczywiście każda z nas chce wyglądać jak najpiękniej, ale to właśnie zdrowa skóra jest najpiękniejsza. I aby mogła taka pozostać potrzebuje silnych fundamentów. I tym fundamentem jest właśnie odpowiednie oczyszczanie. Na nic zda się nakładanie kolejnych specyfików, jeśli będą musiały przecisnąć się przez warstwę zanieczyszczeń.

A co to właściwie za zanieczyszczenia?

Czy tylko makijaż lub kurz, który osiadł na naszej buzi. Nie tylko. Zanieczyszczeniami są te, które możemy dostrzec własnym okiem, nagromadzony łój czy pot, ale również te niewidoczne, takie jak martwe komórki naskórka, toksyny, bakterie czy roztocza.

Pod koniec dnia na pewno widzisz, że twoja cera nie wygląda tak świeżo jak rano. Jest mniej promienna, błyszcząca lub ściągnięta i nierzadko zaczerwieniona. Makijaż już też stracił na atrakcyjności. Pewnie marzysz, aby jak najszybciej umyć buzię. To zrozumiałe. W końcu przez cały dzień skóra pracowała, aby obronić się przed różnymi czynnikami, chociażby jak wiatr czy klimatyzacja. Przez to gruczoły łojowe wytworzyły więcej łoju, aby wytworzyć warstewkę ochronną. W połączeniu z makijażem, toksynami, spalinami utworzyła się niezbyt przyjemna mieszanina, przez którą skóra ma utrudnione oddychanie i może być podrażniona.

Aby przywrócić jej prawidłowe funkcjonowanie potrzebuje bardzo dokładnego oczyszczenia. Dlatego już wiele razy mówiłam o dwuetapowym oczyszczaniu. Najpierw użyj mleczka lub olejku myjącego, aby rozpuścić pierwszą warstwę. Zmyj twarz wodą. Następnie użyj żel lub piankę myjąca i kolistymi ruchami masuj buzię przez dobrą minutę. Zmyj ponownie wodą, osusz skórę i zastosuj tonik. A po dziesięciu sekundach ponownie osusz buzię i nałóż krem. Tak przygotowana skóra będzie mogła swobodnie się regenerować w nocy. No właśnie. Regenerować, nie odpoczywać.

Gdy śpimy skóra pracuje na zwiększonych obrotach. Powstają nowe komórki skóry, a stare ulegają złuszczeniu. Stąd rano na twojej buzi powstaje warstwa martwych komórek naskórka, których widzisz. Ponadto te martwe komórki częściowo złuszczając się, pozostają na twojej poduszce. Nie jesteś w  stanie tego zobaczyć. Żeby było mało w poduszce gnieżdżą się roztocza. To mikroskopijne żyjątka, które pozostawiają odchody, właśnie między innymi w naszej pościeli. Ma to znaczący wpływ na naszą skórę i może powodować wysypkę. Szczególnie na takie objawy są narażeni alergicy. Dlatego tak ważne jest dokładne umycie buzi również po przebudzeniu. Nie wystarczy tylko przetarcie skóry tonikiem. Niezbędne jest umycie twarzy żelem lub pianką, a dopiero później zastosowanie toniku i oczywiście osuszenie cery przed nałożeniem kremu.

Pamiętaj, aby podczas każdego mycia wykonać delikatny masaż kolistymi ruchami. Dzięki temu substancje myjące zawarte w preparacie poradzą sobie z zanieczyszczeniami. I koniecznie dokładnie spłucz buzię wodą, bo pozostawione resztki kosmetyku mogą podrażnić skórę, a nawet spowodować pojawienie się krostek.

Jestem przekonana, że teraz bogatsza o tę wiedzę, przekonasz się do mycia twarzy dwa razy dziennie 🙂