KWAS HIALURONOWY

Kwas hialuronowy jest jednym z moich ulubionych składników w kosmetykach. Występuje naturalnie w naszej skórze jako jeden ze składników naturalnego czynnika nawilżającego zwanego NMF (natural moisturising factor). Mimo iż nazywa się kwasem nie ma nic wspólnego z kwasami złuszczającymi, o których pisałam już wcześniej.

Skąd więc nazwa kwas?

Ponieważ ma kwaśny odczyn w przedziale 6,6 do 7,0. Zaś hialuronowy, ponieważ występuje w postaci szkliście przezroczystego żelu, a szkło w języku greckim to hyalos.

Co jest w nim takiego wyjątkowego, że w mgnieniu oka potrafi poprawić wygląd cery?

Widziałaś kiedyś nasiona chia, czyli szałwii hiszpańskiej? To takie małe ziarenka, które po zalaniu wodą wchłaniają ją i powiększają dziewięciokrotnie swoją objętość. Kwas hialuronowy zachowuje się podobnie. Z tym, że jedna cząsteczka kwasu wiąże aż trzysta cząsteczek wody. Nasz organizm składa się w około osiemdziesięciu procentach z wody, a kwas hialuronowy ją wykorzystuje. Dlatego jest bardziej skuteczny niż inne składniki nawilżające jak silikony, kolagen, elastyna czy skwalan.

Kwas hialuronowy nie tylko nawilża, ale odpowiada za prawidłowy poziom wody w skórze. Dzięki temu w krótkim czasie przywraca właściwe nawilżenie i zmniejsza uczucie ściągnięcia. Niestety z wiekiem ubywa nam kwasu hialuronowego, dlatego musimy dostarczać go z zewnątrz.

Już nieraz wspominałam, że  każda skóra, bez względu na jej rodzaj,  potrzebuje nawilżenia. Im bardziej przesuszona lub co gorsza odwodniona skóra, tym składniki aktywne zawarte w preparatach gorzej przenikają. Przez to warstwa rogowa naskórka, czyli ta najbardziej powierzchowna, staje się pogrubiona i szorstka. Najłatwiej porównać ją do popękanej w ziemi w doniczce, która staje się zbita i krucha. Gdy nalejemy do niej wody zatrzymuje się na powierzchni zanim zacznie się wchłaniać. Podobnie jest w przypadku skóry. I właśnie kwas hialuronowy pomaga skórze przywrócić jej prawidłowe wchłanianie preparatów.

Ponadto sprawia, że skóra  staje się bardziej gęsta, zmarszczki ulegają spłyceniu, a cera jest rozświetlona, wypoczęta. Doskonale wygładza powierzchnię skóry, wyraźnie zmniejszając szorstkość i nierówną jej strukturę. Co więcej, wspaniale łagodzi podrażnienie i pieczenie skóry, a w połączeniu z gliceryną czy kwasami omega 3 i 6 świetnie odbudowuje płaszcz ochronny skóry.

Tyle właściwości w jednym kwasie hialuronowym? Jak to możliwe?

Kwas hialuronowy ma różnej wielkości cząsteczki. Może być wielko- lub małocząsteczkowy. Mniejsze cząsteczki przenikają głębiej, dzięki czemu wiążą wodę wewnątrz naskórka, spowalniają rozpad kolagenu i pobudzają nasz naturalny kwas hialuronowy. Większe cząsteczki pozostają na powierzchni skóry i zwiększają ochronę przed czynnikami zewnętrznymi, szczególnie wiatrem i mrozem oraz w niewielkim stopniu przed słońcem.

Coraz nowsze metody pozyskiwania go sprawiają, że jest kompatybilny czyli zgodny z naszą skórą, więc doskonale sprawdza się w przypadku cer wrażliwych, atopowych i alergicznych. A to dzięki temu, że poprawia krążenie w skórze przyspieszając jej gojenie.

Jest tak dobrze tolerowany przez skórę, że nie wymaga wykonywania próby uczuleniowej. Jeśli zdarzyło Ci się, że po wypróbowaniu kremu lub innego kosmetyku z kwasem hialuronowym miałaś podrażnioną skórę, to na pewno był to inny składnik. Jeżeli twoja reaguje podrażnieniem na wiele kosmetyków, wypróbuj żel hialuronowy bez żadnych dodatków. Możesz też dodać go do swojej ulubionej maseczki czy odżywki do włosów. Dzięki temu spotęgujesz ich działanie nawilżające i wygładzające.

Kwas hialuronowy jest chętnie wykorzystywany nie tylko w kosmetykach pielęgnacyjnych, ale również w preparatach do mezoterapii igłowej w celu rewitalizacji skóry. I właśnie w tej roli lubię go najbardziej. Po kilku godzinach po zabiegu mezoterapii zmarszczki widocznie stają się płytsze, wyraźnie poprawia się koloryt skóry, poprawia się jej struktura a cienie pod oczami rozjaśniają się. Jest również popularny w wolumetrii czyli modelowaniu twarzy. Ze względu na wysoką dużą plastyczność może być stosowany do wypełniania policzków, bruzd nosowo-wargowych, modelowania doliny łez oraz do powiększania i nawilżania ust, a ze względu na swoje bezpieczeństwo i nowsze technologie coraz częściej zastępuje botoks w przypadku unoszenia łuku brwiowego i likwidacji kurzych łapek.